Życie to nie teatr

„Wszelki fałsz jest maską i nawet jeśli maska jest najdoskonalsza, przy odrobinie uwagi można ją zawsze odrożnić od twarzy”.

maska12

Życie to jest teatr, mówisz do mnie, opowiadasz
Maski coraz inne, coraz mylne się nakłada
Życie to zabawa, wszystko to jest jedna gra
Przy otwartych i zamkniętych drzwiach
To jest gra!

Życie to nie teatr, ja ci na to odpowiadam
Życie to nie tylko kolorowa maskarada
Życie tym piękniejsze i ważniejsze jeszt
Blednie przy nim wszystko, blednie nawet sama śmierć

Ty i ja – teatry to są dwa!
Ty i ja!

Ty – ty prawdziwej nie uronisz łzy.
Ty najwyżej w górę wznosisz brwi.
Lecz nie zaraźliwy jest Twój śmiech
Bo ty grasz!

Ja – Cały jestem zbudowany z ran
duszę na ramieniu wiecznie mam
Lecz gdy śmieje się, to ze mną też cały świat

Dzisiaj bankiet u artystów, ty się tam wybierasz
Gości będzie dużo, nieodstępna tyraliera
Tańce, alkohole, pewnie flirty będą też
Potem drzwi otwarte zamkną potem się
No i cześć!

Wpadnę tam na chwilę, zanim spuchnie atmosfera
Wódki dwie wypiję, potem cicho się pozbieram
Wyjdę na ulicę, przy fontannie zmoczę łeb
Wyjdę na przestworza, przecudowny stworzę wiersz

Ty i ja – teatry to są dwa
Ty i ja!

Ty – ty prawdziwej nie uronisz łzy.
Ty najwyżej w górę wznosisz brwi.
Lecz niezaraźliwy wcale jest twój śmiech.
Bo ty grasz!

Ja – Cały jestem zbudowany z ran
duszę na ramieniu wiecznie mam
Lecz gdy śmieje się, to w krąg się śmieje świat!
Ja…

 

Autor: Edward Stachura

Reklamy

Czekam aż przyjdzie deszcz

widzę
jak spaceruje noc
oddycham
nadmuchuję policzki
młode
moje włosy
jakieś światło
czekam aż przyjdzie deszcz

zamykam oczy
nic nie widzę
nic nie robię
słyszę
jak spaceruje noc
ziemia jest sucha
może zobaczę
śpiące kwiaty
nie zobaczę
nie zobaczę
czekam aż przyjdzie deszcz

jest zimno
kładę kawałek drewna w ogień
gdzie on się pali?
we mnie nie ma nic
więc czekam
czekam, czekam czekam
czekam
czekam aż przyjdzie deszcz

ktoś patrzy na mnie
to drzewa
krzyczą
płaczą
aż przyjdzie deszcz
i ja czekam
aż przyjdzie deszcz
czekam aż przyjdzie deszcz

Paweł Bartłomiej Grec

http://www.xn--pawebartomiejgrec-53ce.pl/cms/?go=1

 

Zmienności


słucham, patrzę, dotykam (…)

zmienność lecz wybór wolny
skarb dany przez Boga Ojca
zawsze zostanie
Jestem więc wiem
Jest nieodmiennie
cenny jak Zbawcy Zmartwychwstanie.

Autor: Lech Galicki

 

zmienność

 

ZMIENNOŚCI
zaś wielkie wszystko dokoła
otacza nas od narodzenia
i ludzie, myśli, pogoda
zmienia się na oczach naszych
i w myślach i w zamyśleniach
strach czasem to znowu szczęście
co nowe a stare bez daty
gdzie nagród wysyp za życie
godne a gdzie za bezmyślność
cios straty
nie mogę odejść od pytań
i odpowiedzi leniwe
co martwe w swoim przesłaniu
a co w swej ruchliwości żywe
prawda odsłania przestrzenie
w gąszczach bełkotu zła mrowie
słucham, patrzę, dotykam
bo doświadczenie odpowie
zmiany dobre ich wrogi
na antypodach potrzaski
zmienność lecz wybór wolny
skarb dany przez Boga Ojca
zawsze zostanie
Jestem więc wiem
Jest nieodmiennie
cenny jak Zbawcy Zmartwychwstanie.

Autor: Lech Galicki

 

Foto: Jolanta Kalinowska

Przemienię śmierć w życie dla ciebie

Malowane obiektywem

Widzę, ze jesteś zmęczona,
ale nie mogę iść za ciebie
Musisz kroczyć sama,
ja jednak będę szedł z tobą.
Widzę, że cierpisz,
ale nie mogę wypłakać łez za ciebie.
Musisz wypłakać je sama,
będę jednak płakał z tobą.
Widzę, że się poddajesz,
ale nie mogę żyć za ciebie.
Musisz żyć sama,
będę jednak żył z tobą.
Widzę, że jesteś przerażona,
ale nie mogę umrzeć za ciebie.
Musisz zaznać tego sama,
przemienię jednak śmierć w życie dla ciebie.
Przemienię śmierć w życie dla ciebie.
Przemieniłem śmierć w życie dla ciebie.

Bjørn Eidsvåg – Eg ser

KODAK Digital Still CameraKODAK Digital Still Camera

View original post

Portret J.

Poeci potrzebują Natchnienia. Poeci potrzebują Muzy. Wtedy powstają najpiękniejsze wiersze.

Tak powstał także i ten…

Autorem jest Lech Galicki.

 

Portret J.

Widzę portret zza mgiełek,

słusznie,

w zagadkowym pstryk

wykonany,

szukam prawdy, jest wszędzie,

oczu zmrużenie, ust uchylenie,

uśmiech na okoliczność, czy widzowi oddany,

damy zamyślenie, dziecka szczere wspomnienie,

ile wcieleń w jest tobie,

wszystko w urodzie skryte.

Bo to nie dla każdego

fotografii tej odczytane,

może tylko dla ciebie,

widzę co dostępne, a nie prosta to sprawa,

bo za każdym zakrętem,

zamyślone zakochanie.

Wszystko wprost czytasz w życiu,

a nie zawsze to służy,

stąd niepewność,

pomyłki, smutki, minorowe nutki,

w twym pięknie,

namiętności chce zburzyć.

Jak nie spojrzeć w twe oczy

gdy wprost patrzysz przed siebie,

mówią; optyka prawdy,

taki zmysł jeno w niebie.

Wszystko na twym portrecie,

duszą twą emanuje,

nie zaprzeczaj, ja proszę,

bo po prostu to czuję.

Tyle kadrów w twoim portrecie,

delikatnej Zachęty,

zapewne i w marzeń świecie,

autoportret pięknie został ujęty.

W twym Obrazie jasności,

nieprzeciętna gra cieni,

jeśli chcesz, ty twym pstryk czułym,

wszystko możesz odmienić,

Taka siła, ach wielka,

celnie dana,

w artystycznym zamyśleniu,

cóż, że w rozognieniu,

cyzelowaniu, acz powoli,

skończyć dzieło pozwoli.

Widzę portret twój J. zza mgiełek,

w szumie fal twórczych, jak w przypływie

gra morze. Wszystko płynie.

Tyś jedna. Bo jedyna.

A czy kto zmienić to może.

 

 

Lech Galicki

 

Wielkie DZIĘKUJĘ Leszku!