Gdzieś blisko

Tu blisko jest szczęście 
Może pod klawiszami pianina 
Może w książce na półce 
Może w kieszeniach 
W ciepłej herbacie 
W cząsteczkach kurzu 

W zieleni kwiatów
W cukierniczce
Gdzieś blisko
Nie wiem

Paweł Bartłomiej Grec

ręka

 

Tak łatwo z rąk wymyka się.
Ucieka wciąż, znika we mgle.
A ty je chcesz na własność mieć.
Chcesz zamknąć na klucz. Przed światem schować.
Skryć jak skarb, swój prywatny skarb.
Niemożliwe.

Bo szczęście to przelotny gość.
Szczęście to piórko na dłoni,
co zjawia się, gdy samo chce
i gdy się za nim nie goni.

Tym więcej chcesz im więcej masz.
Wymyślasz proch, chcesz sięgnąć gwiazd.
Lecz to nie to, nie to, nie tak.
I ciągle czegoś nam brak do szczęścia,
wciąż nam brak, tak zachłannie brak.
Otwórz oczy.

Szczęście to ta chwila co trwa,
niepewna swojej urody.
To zieleń drzew, to dzieci śmiech.
Słońca zachody i wschody.


Więc nie patrz w dal,
bo szczęście jest tuż obok nas.
W zwyczajnym dniu, w zapachu domu,
wśród chmur, w ciszy traw.
Jest blisko nas, blisko tak, blisko tak!

Bo szczęście to przelotny gość,
przebłysk słonecznej pogody.
I dużo wie, kto pojął, że
szczęście to garść pełna wody.

Szczęście to ta chwila co trwa,
szczęście to piórko na dłoni,
co zjawia się, gdy samo chce
i gdy się za nim nie goni…

Uciszenie

Uciszenie

W cierpieniu
zbliżam się do gwiazd odległych,
co drżącym światłem znaczą swe istnienie;
do słońc chmurami przesłoniętych,
co promieniami w mroki się wciskają.
Wznoszę się wyżej jeszcze
ku nieodgadnionym,
mglistym szlakom twego spojrzenia,
by tam, wśród ciszy uklęknąć przed Tobą
i w oczach twoich szukać uciszenia.

(s. Maria Weronika )

modlitwa2