Nefretete

Malowane obiektywem

KODAK Digital Still CameraFoto Jolanta Kalinowska

View original post

5 myśli w temacie “Nefretete

  1. Z Nefretete temat za bardzo ograny. Trudno wcisnąć się z nowym przekazem. Trzy dekady temu to był hit, ulubiony temat złotników, jubilerów, producentów ozdób różnej maści. Jak to bywa – nastąpił pewien przesyt. Dziś trudno wcisnąć przeciętny profil w tę narrację.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Powiem nawet, ze temat jest ograny od czasów Faraonów, nie tylko od trzech dekad. To zdjęcie jest tylko pewnym żartem, zabawą gdzie inspiracją stała się Nefretete. Nie był to zamierzony pomysł by takie zdjęcie zrobić. Bo przecież daleko tej twarzy (profilowi) do pięknej żony Faraona. Moich zdjęć nie trzeba traktować śmiertelnie poważnie. Nie uważam się za artystę i znawcę. Po prostu lubię to. robić., Dla mnie to zabawa i przyjemność. Z nikim nie konkuruję. A krytykę zawsze przyjmuję, bo nie wszystkim musi się wszystko podobać. I tak powinno być. Dlatego bardzo dziękuję za komentarz i wyrażenie swojego zdania.

      Polubione przez 1 osoba

    1. Każdy z nas widzi i czuje inaczej, nawet jak patrzymy na to samo. Każdy ma inną wrażliwość, bo i doświadczenia życiowe ma inne. Każdy, kto tworzy, każdy twórca, czerpie z siebie, ze środka, ze swoich doświadczeń, przeżyć, dlatego skojarzenia i inspiracje mogą być różne i dlatego odbiór też nie jest jednakowy. Jak to mówią: jednemu podobają się rybki, drugiemu akwarium.

      Polubione przez 1 osoba

      1. Twórca zawsze podąża własną drogą. Można nawet dodać, że samotnie. Dojrzałość artystyczna polega na tym, że w równym stopniu odrzuca skrajną krytykę co poklepywanie po ramieniu i pochlebstwa. Cieszę się, że masz dystans co do odbioru swoich prac. O ile zabieram głos – to jedynie wyrażam swoje emocje. Nie występuję w roli znawcy czy krytyka.
        Ludzie chyba zapomnieli jaka jest idea blogów, „odfajkowują” obecność „lajkami”. A gdzie zwyczajna rozmowa, ocena, spostrzeżenia?
        W czym ma się wykuwać „swada artystyczna”? W milczeniu?
        Czy chcemy, czy nie – każdy opublikowany utwór-dzieło jest dialogiem z czytelnikiem, widzem, oglądaczem.
        Najczęściej zabieramy głos w pierwszej warstwie oceny: podoba się – nie podoba, ogólnych uwag. Tak zwanego pierwszego wrażenia. Tak jak to ujęłaś: rybki czy akwarium. Raczej unikamy dyskusji na ile „porusza”. Nie dlatego, że nic wiecej nie rozumiemy czy nie czujemy. Czasem zwyczajnie wolimy pomilczeć, zachwycić się obrazem, uchwycić własne emocje i skojarzenia, a niekiedy nie chcemy włazić ubłoconymi buciorami na wypastowaną podłogę.
        Ocena wiersza czy zdjęcia bywa więc niejednoznaczna. Zauważyłaś, że czasem coś krytykujemy, a równocześnie sam fakt, że o tym rozmawiamy oznacza zainteresowanie?
        Trudno w przypadku twórczości stosować miarkę zero-jedynkową.
        Obcując ze sztuką wciąż bowiem poruszamy się równocześnie na jej obrzeżach.

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s