W majestacie twych oczu

„W ma­jes­ta­cie twych oczu, niczym u wrót kościoła, dos­trze­gam ob­raz swój us­krzyd­lo­ny, jak­by u ra­mion mych stał anioł ta­jem­nie wtu­lony. Cień zniknął jak łzy z ser­ca i z twarzy, a w mym widze­niu je­dynie od­bi­cie czys­te, jak sze­lest strun ser­ca, w którym anioł od­cisnął za­miast dłoni, swe pióra białe, świetliste…”

Adnachiel

anioł98